Przyjęcie weselne w plenerze

Piękny słoneczny dzień, szum wiatru i delikatny szelest drzew, lniany namiot w stylu boho, Twoja ulubiona muzyka, zapach polnych kwiatów i smak idealnie schłodzonego prosecco. Właśnie tak może wyglądać Wasze wesele w plenerze!

 

 Ja też od zawsze marzyłam o weselu na łonie natury, pośród najbliższych i bez zbędnych oklepanych weselnych atrakcji. Wszystko zaplanowałam sama z moim narzeczonym (a teraz już mężem;)) , a w przygotowaniach pomogli nam rodzice i przyjaciele. Chcę Wam pokazać, że przy odrobinie chęci możecie wszystko zorganizować dokładnie tak jak to sobie wymarzyliście.

Nasze wesele odbyło się na polanie w Kościelisku, gdzie znajdował się jedynie mały drewniany domek. Postanowiliśmy go wykorzystać, ale ze względu na niepewną pogodę najważniejsza była organizacja namiotu, który pomieściłby naszych gości. Tutaj muszę przyznać, że moje poszukiwania trwały dość długo, ponieważ większość firm oferuje plastikowe namioty eventowe, które nijak pasowały do mojej koncepcji sielskiego wesela. W końcu udało mi się  znaleźć firmę z Torunia oferującą repliki średniowiecznych namiotów – lniane, stawiane na drewnianych masztach, a więc idealne do klimatu boho!

Obok namiotu stanął nasz prosecco van, z którego serwowaliśmy gościom Aperol Spritz i piwo. A po bokach ustawiliśmy bale siana by stworzyć sielski klimat. Zamiast wazonów, postanowiliśmy kupić słoiki marki Weck, które teraz wykorzystujemy do domowych dżemów i nalewek, a kwiaty zamówiliśmy w najbliższej hurtowni. Zbudowaliśmy drewniany parkiet do tańca, stworzyliśmy listę naszych ulubionych utworów, które podczas wesela podrywały wszystkich do tańca. By wieczorem było równie klimatycznie co w dzień rozwiesiliśmy dwa sznury lampek i zapaliliśmy świece. Zamiast foto budki, przy księdze gości ustawiliśmy ramkę z naszymi imionami i polaroida.

                                             

Jedzenie postanowiliśmy przygotować w części na własną rękę – szaszłyki, karkówki, grillowane warzywa i kiełbaski na ognisko. Dodatkowo wspomógł nas kucharz, który zadbał o to by goście cały czas mieli coś pysznego na stole.

          

Z doświadczenia mogę powiedzieć, że wybór plenerowego wesela był strzałem w dziesiątkę ! Była luźna, niezobowiązująca atmosfera, dużo tańca i masa uśmiechów. Namiot w stylu boho stworzył wspaniały klimat, a prosecco van był idealną atrakcją. Myślę, że przy organizacji ślubu najważniejsze jest żebyście pomyśleli czego Wy chcecie, nie czego oczekują rodzice i goście. To Wasz dzień i zaplanujcie go tak by był spełnieniem Waszych marzeń! <3

                                                                                 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *